Najpierw dostęp, potem zakres
Większość ludzi zaczyna od pytania, jak duża jest robota. To druga rzecz w kolejności. Pierwsza to pytanie, co w ogóle wjedzie na działkę.
Najlepiej dobrana maszyna jest bezużyteczna, jeśli nie przejedzie przez bramę albo laweta nie ma jak dojechać pod posesję. Dlatego zawsze prosimy o zmierzenie najwęższego prześwitu na trasie dojazdu - i to miarką, nie na oko.
Minikoparka 3,5 t: kiedy liczy się dostęp
Wjedzie przez standardową bramę posesyjną i dotrze na tył gotowej działki. To jej jedyna, ale rozstrzygająca przewaga. Na zagospodarowanej posesji z kostką, trawnikiem i nasadzeniami zwykle nie ma alternatywy.
Druga zaleta, o której mało kto myśli: mały nacisk na grunt. Po minikoparce zostaje mniej śladów do naprawienia niż po ciężkim sprzęcie. Wybieraj ją do rowów pod przyłącza, wykopów pod zbiorniki, prac blisko budynków.
Ograniczenie to zasięg i głębokość. Przy dużym szambie betonowym albo głębokim wykopie ramię przestaje wystarczać i robota się rozciąga.
Koparko-ładowarka: kiedy robót jest kilka
To maszyna kompromisowa i w tym tkwi jej wartość. Kopie ramieniem z tyłu, ładuje szuflą z przodu, przewozi materiał po placu. Do dnia, w którym trzeba zrobić pięć różnych rzeczy, nie ma lepszego wyboru.
Jedzie na kołach, więc przejedzie po kostce bez jej niszczenia i przy krótkim dystansie dojedzie sama, bez lawety. Na gotowych posesjach z utwardzonym podjazdem to często najrozsądniejszy środek między minikoparką a dwudziestotonówką.
Słabnie na rozmokłym gruncie, bo koła mają mniejszą przyczepność niż gąsienice. Wiosną w gliniastym Dopiewie potrafi to być realny problem.
Koparka 20 t: kiedy liczy się wydajność
Jeden dzień takiej maszyny zastępuje kilka dni pracy mniejszego sprzętu. Do głębokich wykopów, dużych kubatur, pracy z młotem hydraulicznym i rozbiórek nie ma sensu wprowadzać niczego mniejszego.
Warunek jest jeden: musi mieć jak dojechać. Laweta potrzebuje przejezdnej drogi i miejsca na rozładunek. W Tarnowie Podgórnym czy Komornikach to nie problem. W Luboniu albo w śródmieściu Poznania - często tak.
Prosta zasada, która oszczędza pieniądze
Dwa dni mniejszej maszyny zwykle kosztują więcej niż jeden dzień większej. Jeśli zakres mieści się w możliwościach większego sprzętu i jest jak nim dojechać, wybór jest oczywisty.
Działa to też w drugą stronę i mówimy o tym wprost. Jeśli widzimy, że zakres nie uzasadnia dwudziestotonówki, proponujemy tańszą maszynę. Wprowadzenie za dużego sprzętu na małą robotę to koszt transportu, którego nie musisz ponosić.
Pytania do tego tematu
Czy minikoparka poradzi sobie z wykopem pod szambo?
Przy typowych zbiornikach przydomowych zwykle tak i jest to jedno z najczęstszych zastosowań tej maszyny. Ograniczeniem staje się głębokość, ponieważ przy dużym zbiorniku betonowym zasięg ramienia bywa niewystarczający, a robota niepotrzebnie się wydłuża. W takich przypadkach sensowniejsza jest koparko-ładowarka albo maszyna obrotowa, o ile jest jak nią dojechać. Przy ustalaniu zakresu pytamy o docelową głębokość właśnie po to, żeby dobrać sprzęt na jedno wejście.
Kiedy koparko-ładowarka wypada lepiej niż koparka gąsienicowa?
Przede wszystkim wtedy, gdy w ciągu jednego dnia trzeba wykonać kilka różnych czynności: trochę pokopać, załadować materiał i przewieźć go po placu. Sprawdza się też lepiej na gotowych posesjach, ponieważ koła nie niszczą utwardzonych nawierzchni tak jak gąsienice. Dodatkowo przy niewielkich odległościach dojeżdża o własnych siłach, co eliminuje koszt lawety. Traci przewagę przy dużych kubaturach i głębokich wykopach.
Czy zawsze warto brać największą dostępną maszynę?
Nie, ponieważ przy małym zakresie koszt transportu większego sprzętu przestaje się zwracać. Zasada jest jednak taka, że jeśli zakres mieści się w możliwościach większej maszyny i jest jak nią dojechać, zwykle wychodzi taniej niż rozciąganie roboty na kilka dni mniejszym sprzętem. Przy ustalaniu zakresu doradzamy dobór maszyny i zdarza się, że proponujemy tańszy wariant, niż zakładał klient. Ostateczna decyzja i tak zależy od dojazdu.
Czy wynajmujecie maszyny bez operatora?
Nie, wszystkie maszyny udostępniamy wyłącznie z operatorem i jest to nasza stała zasada. Powodem są wymagane uprawnienia, bezpieczeństwo na budowie oraz odpowiedzialność za prawidłowe wykonanie robót, która pozostaje wtedy po naszej stronie. W praktyce dla klienta bywa to również tańsze, ponieważ doświadczony operator wykonuje ten sam zakres w krótszym czasie. Otrzymujesz jedną stawkę obejmującą maszynę i obsługę.