Poradnik inwestora6 min czytania

Od czego naprawdę zależy koszt wykopu pod fundamenty

Cena wykopu rzadko rozbija się o stawkę za godzinę maszyny. Decydują cztery rzeczy, o których większość inwestorów dowiaduje się dopiero na budowie.

Stawka za maszynę to najmniejszy problem

Kiedy dzwonisz po wycenę wykopu, pierwsze pytanie brzmi zwykle: ile kosztuje dzień pracy koparki. To pytanie o najmniej zmienną pozycję w całym budżecie. Stawki w okolicach Poznania są do siebie zbliżone i nie one decydują o tym, czy wykop zamknie się w zakładanej kwocie.

Decydują cztery rzeczy: rodzaj gruntu, dojazd na działkę, obecność wody i to, co zrobisz z urobkiem. Każda z nich potrafi zmienić końcowy rachunek bardziej niż różnica w stawce godzinowej między dwiema firmami.

Grunt decyduje o kubaturze, nie o tempie

Powszechne przekonanie mówi, że w twardym gruncie kopie się drożej. W praktyce jest odwrotnie niż większość ludzi zakłada. Glina, choć wydaje się trudniejsza, trzyma pionową ścianę wykopu, więc wybierasz dokładnie tyle gruntu, ile ma fundament.

Piasek kopie się bez oporu, ale nie utrzyma pionowej ściany. Trzeba skarpować albo schodzić stopniami, a to oznacza wybranie znacznie większej objętości, niż wynika z rzutu fundamentów. Więcej urobku to więcej kursów wywrotki - i tu robi się różnica w cenie.

To dlatego wykop w Suchym Lesie i wykop w Dopiewie, przy tym samym domu, mogą kosztować inaczej. Nie przez trudność kopania, tylko przez liczbę metrów sześciennych, które trzeba wywieźć.

Dojazd decyduje o tym, jaką maszyną wjedziemy

Koparka 20 t robi w jeden dzień to, co minikoparka robi w trzy. Problem w tym, że musi mieć jak dojechać: przejezdną drogę dla lawety i miejsce na rozładunek. Na ciasnej działce w Luboniu czy na podwórku kamienicy w Poznaniu to często niewykonalne.

Wtedy wchodzi minikoparka, a urobek wywozimy busem zamiast wywrotką 16 t. Ta sama kubatura, dwa razy więcej kursów. Dojazd potrafi więc podnieść koszt wykopu bardziej niż rodzaj gruntu.

Woda w wykopie to koszt czasu, nie sprzętu

W dolinie Warty, w pasie od Starołęki przez Luboń po Rogalinek, wykop schodzący głębiej potrafi zacząć się napełniać jeszcze tego samego dnia. Odpompowanie samo w sobie nie jest drogie. Drogie jest to, co dzieje się dalej.

Mokry wykop trzeba zamknąć szybko, bo ściany się osypują, a grunt pod ławą traci nośność. Harmonogram musi więc być ściśnięty: wykop i betonowanie blisko siebie. Jeśli ekipa murarska ma wolne dopiero za dwa tygodnie, wykop trzeba wykonać później - albo zapłacić za poprawki.

Urobek: największa pojedyncza pozycja

Grunt po wybraniu zwiększa objętość. To brzmi jak szczegół, dopóki nie okaże się, że zamiast trzech kursów wychodzi pięć. Przy szacowaniu transportu zawsze doliczamy zapas na spulchnienie, bo prosty przelicznik z kubatury wykopu prawie nigdy się nie sprawdza.

Najtańszy urobek to ten, który nie opuszcza działki. Jeśli masz gdzie go odłożyć i wykorzystasz go do zasypki albo formowania terenu, oszczędzasz na transporcie w obie strony. Warunek jest jeden: materiał musi się do tego nadawać. Gliny na zasypki przyfundamentowe nie polecamy, bo trzyma wilgoć przy ścianie budynku.

Co zrobić przed telefonem po wycenę

Cztery informacje skracają rozmowę i pozwalają podać realny widełkowy koszt zamiast ogólników.

  • Adres działki, nie tylko gmina. Warunki w Rogalinku i na Pożegowie różnią się skrajnie, choć to ta sama gmina.
  • Szerokość najwęższego przejazdu na trasie dojazdu, zmierzona miarką.
  • Rzut fundamentów albo chociaż wymiary i głębokość posadowienia z projektu.
  • Informacja, czy masz miejsce na odkład urobku, czy wszystko ma wyjechać.

Pytania do tego tematu

Czy można podać cenę wykopu przez telefon?

Można podać widełki, jeśli znasz cztery rzeczy: adres, wymiary wykopu z projektu, szerokość dojazdu i to, czy urobek zostaje na działce. Bez tych informacji każda kwota jest zgadywaniem i zwykle rozjeżdża się z rzeczywistością. Przy większych zakresach i tak proponujemy oględziny, ponieważ dopiero na miejscu widać spadek terenu, dojazd oraz to, co jest pod humusem. Oględziny są dla nas standardem, a nie dodatkowo płatną usługą.

Czy taniej wyjdzie wykop w glinie czy w piasku?

Wbrew intuicji zwykle w glinie, ponieważ utrzymuje ona pionową ścianę wykopu i nie wymaga szerokiego skarpowania. Objętość wybranego gruntu jest więc mniejsza, a to bezpośrednio przekłada się na liczbę kursów transportu. Piasek kopie się szybciej, ale wymusza profilowanie skarp i generuje wyraźnie więcej urobku. Różnica najmocniej widać w kosztach wywozu, a nie w czasie pracy maszyny.

Kiedy wykop pod fundamenty jest najdroższy?

Wtedy, gdy nakładają się na siebie trudny dojazd i konieczność wywozu całego urobku. Ciasna działka wymusza pracę mniejszą maszyną, a brak miejsca na odkład oznacza transport na bieżąco, często mniejszym samochodem. Do tego dochodzi woda gruntowa, która wymusza pośpiech i ogranicza elastyczność harmonogramu. Każdy z tych czynników osobno jest do udźwignięcia, ale ich połączenie potrafi wyraźnie podnieść koszt.

Czy warto zostawić urobek na działce?

Jeśli masz miejsce i materiał się do tego nadaje, zdecydowanie tak, ponieważ transport jest najdroższą częścią robót ziemnych. Urobek wykorzystasz przy zasypce fundamentu oraz przy formowaniu terenu wokół domu. Warunkiem jest jednak przydatność gruntu: gliny nie polecamy na zasypki przyfundamentowe, ponieważ zatrzymuje wilgoć przy ścianie budynku. Humus zawsze warto zachować osobno, bo przyda się później pod trawnik.

Od teorii do terminu w harmonogramie

Zadzwoń i opisz swoją działkę. Powiemy, co realnie trzeba zrobić i ile to potrwa.

  • Odbieramy pon-sob 7:00-19:00
  • 5% rabatu dla klientów z polecenia